Nasi Uczniowie o nas

” Dziękuję serdecznie za naukę i przygotowanie mnie do bycia
najszczęśliwszym właścicielem dla kochanej 5 miesięcznej Letty (Pit
Bull). Żałuję tylko że nie przyjechałam wcześniej, wtedy
uniknęła bym niektórych złych przyzwyczajeń mojej suni. Na chwilę
obecna mogę stwierdzić że moja Letty jest najmądrzejszym
szczeniakiem w Holandii.  Przed przyjazdem do Kielc miałam obawy, że
nie podołam temu, że nie dam rady, po prostu bałam się. Ale jak
zobaczyłam jakie podejście ma Pani Kasia do szkolenia to wiedziałam
że trafiłam w dobre ręce. Z każdym dniem moje nastawienie było inne
i czułam że jestem „mądrzejsza”. Pani Kasiu dziękuję za
wszystkie dobre rady, wskazówki i pomoc. Podziękowania należą się
również pani Małgosi która również asystowała pod czas nauk i
przypomniała nam co mamy robić, jak się zachowywać i co mówić do
psa w danych sytuacjach.
Pozdrawiamy serdecznie rodzina Curylo z Holandii 🙂  „

,
Szkolenie rozpoczęliśmy gdy sunia Cane Corso – Szyszka, zwana pieszczotliwie Szyszkownikiem ukończyła 8 miesięcy. Szyszka jest 8-mym psem w naszym domu, gdzie odkąd pamiętam zawsze był jakiś czworonożny przyjaciel (spaniel, owczarek niemiecki, owczarek berneński etc.), a zarazem pierwszym psem od 2-ch dekad który zamieszkał z nami od malutkiego szczeniaka.
Malutki szczeniak rósł, a wraz z nim rosły problemy wychowawcze objawiające się kompletnym nieposłuszeństwem wraz z zadziwiającym brakiem logiki postępowania, oraz panicznym lękiem przed wszystkim co nieznane.
Po etapie przedszkolnym, który nie wniósł nic sensownego w edukacje naszego Cane Corso, pozostało już tylko szkolenie, tym bardziej że doświadczenia z dotychczasowymi psami zawiodły. Problemem był też lęk przed ludźmi.
Wertując zasoby internetu, szukaliśmy dobrej szkoły z dobrymi opiniami i tak trafiliśmy na Panią Martę.
Celem szkolenia było przede wszystkim tak zwane „posłuszeństwo”, a tak naprawdę zbudowanie DOBREJ RELACJI-  WŁAŚCICIEL I JEGO PIES dzięki której wypracowaniu nasz „czworonożny przyjaciel” słucha mnie dlatego że mi ufa, a nie dlatego że musi.
Zajęcia pokazały że właściciel przy odpowiednim podejściu do psa może stać się dla niego na tyle dużym autorytetem, że idąc bez smyczy podąża za „przewodnikiem stada” nie bacząc na inne psy, ludzi i zjawiska.
Możliwość chodzenia z psem bez smyczy, bez względu na okoliczności, czy to miejski zgiełk, czy plener BEZCENNA 🙂
I to jest rzeczywiście możliwe, pod warunkiem zaangażowania obydwu uczniów, tak właściciela jak i jego psa.
Skutek został osiągnięty, budząc konsternację wielu „starych psiarzy”, że tak można ułożyć psa – jak widać można 🙂 z fachową pomocą.
Dziękujemy za cierpliwość,
Pozdrawiamy,
Marcin & Szyszyk
,

Chciałam tylko, żeby nasza sunia chodziła grzecznie przy nodze, bo spacery z ciągnącym na wszystkie strony zwierzakiem przestały sprawiać mi przyjemność. Znalazłam przez internet szkołę pani Kasi, która ujęła mnie informacją, że nie wykorzystują do nauki smakołyków i klikierów, że uczą jak budować z psem prawdziwą więź. Inaczej niż wszyscy… Postanowiliśmy więc spróbować. To nie było łatwe. Nieprzyjemnie jak okazuje się, że to wszystko co ci się wydaje fajne w relacji z psem to tylko twoje wyobrażenia, a w gruncie rzeczy pies uważa cię za dostarczyciela pokarmu i wyprowadzacza, i na dodatek wszystko inne jest dla psa ciekawsze od ciebie. No tak, ale żeby było lepiej najpierw trzeba się przyznać, że jest źle. W tym pomogła nam pani Kasia otwierając nasze oczy na rzeczywistość. Dla mnie była Sokratesem, bo nie wywaliła nam swojej teorii przed nosem, tylko zadając pytania sprawiła, że sami doszliśmy do właściwych wniosków – zobaczyliśmy jak bardzo nasze dotychczasowe myślenie i zachowanie było niewłaściwe. To stanowiło pierwszy krok. Teraz wystarczyło już tylko opanować umiejętność komunikacji. Pani Kasia nauczyła nas jak porozumieć się z naszą sunią, jak jej pokazać czego oczekujemy, jak okazać nasze zadowolenie lub niezadowolenie i jak się przy tym wszystkim dobrze bawić razem z psem. Pierwotne założenia zostały osiągnięte choć przed nami jeszcze bardzo bardzo wiele pracy. Nasza labradorka ma już nowe imię (znane tylko naszej rodzinie, dla całej reszty świata została Gamą). Grzecznie chodzi przy nodze i pięknie równa, nie wyrywa się do innych psów, ignoruje ptaszki latające przed nosem, nie wskakuje na ludzi, siada na komendę i zostaje jeśli pańcia tak każe, daje sobie spokojnie wyczyścić uszy (raz nawet zasnęła podczas czyszczenia). Nie ukrywam, że jeszcze zdarzają jej się wpadki – w końcu nie tak łatwo wyzbyć się głupich nawyków wzmacnianych przez cały rok jej życia. To jednak jest już tylko okazja do korekty i pokazania jakie zachowanie nam odpowiada a które nie. Byliśmy na szkoleniu tylko 3 dni, więc nie zdążyliśmy nauczyć się wszystkiego, a właściwie tylko liznęliśmy tej wiedzy, której potrzebujemy. Pewnie wybierzemy się jeszcze raz (co najmniej), żeby wzmacniać we właściwy sposób więź, która powoli kształtuje się między nami i naszą sunią oraz uniknąć ewentualnych błędów wychowawczych i nie zatrzymać się tylko na tym etapie.

Dla pani Kasi szczególne podziękowania od mądrych  już właścicieli szczęśliwego psa:)

,

Na początku tego roku zamieszkał z nami czarny diabełek rasy Staffordshire Bullterrier, który jest wulkanem energii. Jego nadpobudliwość i ruchliwość niejednokrotnie doprowadzała mnie do zakłopotania -„delikatnie mówiąc”. Chodziliśmy na różne szkolenia, ale nikt nie potrafił mi pokazać jak zapanować nad moim psem. Mówiono mi, że mu to przejdzie (niestety nie przechodziło).Dopiero na Wczaso-Szkoleniu u Pani Katarzyny Misiudy,  już po pierwszych zajęciach pokazano mi, że Nobel jest normalnym, spokojnym psem. Szkoła pani Katarzyny oraz jej zespół to pełen profesjonalizm, poparty ogromną wiedzą na temat psów i nie tylko…
Pani Kasia pokazuje jak powinna wyglądać współpraca pomiędzy właścicielem i jego psem.
Różnorodność zajęć, wspaniała atmosfera no i najważniejsze- zachwycające efekty końcowe szkolenia, są godne polecenia tej szkoły wszystkim właścicielom, którzy szukają stuprocentowego porozumienia ze swoim czworonogiem.

Serdeczne podziękowania dla Marty z zespołu Zaklinaczki Psów.

,

Hit Counter provided by Curio cabinets