Do Pani Katarzyny trafiłam wtedy, gdy wydawało mi się, że nie ma już dla nas nadziei. Filip-Dog Niemiecki był moim marzeniem, niestety w miarę gdy z niesfornego szczeniaczka zmieniał się w nieokiełznanego brytana moje szczęście powoli zamieniało się w rozpacz. Filip ze względu na swoje gabaryty i masę robił ze mną co chciał-dwukrotnie omal nie wciągnął pod jadący samochód gdyż zobaczył po drugiej stronie ulicy psa i zupełnie nie zważał na fakt, że na końcu jego smyczy jestem ja:) Był totalnie głuchy na moje słowa, prośby, groźby, po prostu totalna olewka. Wreszcie dowiedziałam się, że w Kielcach mieszka ktoś wyjątkowy, kto może nam pomóc. Umówiłam się na pierwsze spotkanie wciąż nie wierząc w możliwość sukcesu gdyż wcześniej byłam w swoim mieście (Sosnowiec) w dwóch różnych szkołach-nie było żadnego rezultatu. Tym razem było zupełnie inaczej…już po pierwszym spotkaniu byłam w szoku. Miałam wrażenie, że to nie mój pies:) Uczęszczaliśmy na pełny kurs-16 spotkań mimo odległości. Dziś Filip jest już kimś zupełnie innym, bo ja się zmieniłam. Chodzi perfekcyjnie przy nodze (bez smyczy), nie zwraca uwagi na żadne psy, czy przechodniów. Nie skacze na gości, nic nie niszczy. Jest po prostu idealny:) Ale tak naprawdę, najważniejsze jest to, że mój pies wreszcie jest szczęśliwy. Wiem, że to czego się nauczyłam sprawiło, że wreszcie potrafię się z nim porozumieć, odczytać o co mu chodzi w danej sytuacji. W jego oczach nie widzę już totalnego rozkojarzenia, ale bezgraniczną miłość do mnie. To czego nauczyła mnie Pani Kasia jest bezcenne i jesteśmy jej ogromnie wdzięczni:)

Ewelina i Filip

,